Tkacz przypadków

Myślisz o mnie? To miłe.

Myślisz o mnie, oceniając, szacując, potępiając?

Strasznie mi z tego powodu wszystko jedno.

Romantyczne spędzanie z powiek snu, to piękna emocja. To ciepłe bicie serca, dobre myśli, wzniosła energia. Lubię ciepło myśleć o innych, bo i mnie wtedy cieplej. Świat jaśniejszy, słońce bardziej złote a niebo błękitne.

Emocje są następstwem myśli. Jak myślisz tak się czujesz. I to nie jest prawdą, że myśli myślą się same. To ty wyciągasz początek nitki i rozwijasz. Jak nitka nie ciągnie za sobą uśmiechu, zadowolenia, spokoju, to wybacz, ale może warto to ciągnięcie odpuścić.

Wszystko co przeżywasz, co pamiętasz, zostawia w głowie ślad. Każdy człowiek, miejsce, zdarzenie, to taki mały kolorowy kłębuszek w koszyku umysłu. Kłębuszki mieszają się, plączą. Raz jeden jest na górze, innym razem inny.

Gdybyś robiła szalik, to bardzo starannie dobrałabyś jakość włóczki, ulubiony kolor, miękkość.

A życie? Tkasz z przypadków, tego co wpadło do głowy, co powiedział ktoś. Ważny lub mniej. Dawno lub jeszcze dawniej. Przypiął etykietkę, przypisał szufladkę.

I tak dzierga się ten gobelin ze skrawków, sznurków sprutych cudzych skarpet, obcych opinii, pomysłów na życie, systemów wartości i bezwartości. Ktoś powiedział, żeś leniwa, inny że nudna. Kiedyś szepnięto, że szczęścia nie ma. Życie to praca i trud. Na miłość trzeba zasłużyć. Pierwszy milion ukraść. Podróże to strata czasu, teatr to rozrywka dla bogaczy. Kupować trzeba tanio, a na weekendy więcej i więcej. I brać pożyczki, bo przecież wszyscy żyją na kredyt.

Serio? Myślisz, że wpadłaś na to sama?

Kolejna seria dotyczy relacji, związków, rodziny. Takiej, której nie wolno rozbijać, nawet jeśli każdy z partnerów już dawno rozbity na krwawe kawałki.

Przepraszam, przecież zaczęło się od myślenie.

Czy to co o sobie myślisz, jest odbiciem tego co myślą o tobie inni? Rodzice mówili jesteś grzeczna, lub jesteś niegrzeczna, psotna, zabawna. I czego było więcej, utknęło głębiej. I nawet jeśli ktoś powiedział o tobie – beztalencie, to mimo dwóch doktoratów, nagród, prestiżu, możesz czuć się słabo.

Człowiekowi który ma wszystko, do szczęścia niezbędny jest drugi człowiek. Nie po to by go opisał, osądził, określił. Raczej po to, by poczuć odrębność. To oddzielenie co jest mną a co jest resztą świata. Jest kim innym.

Bycie kim innym jest super. Jest codziennym odkrywaniem i tworzeniem. Zabawą, pracą, podróżą na zewnątrz i do wnętrza.

Myślisz o innych? O ich życiu, problemach? Daj spokój, bo to twoje życie jest ciekawe jak nie wiem co.

Jesteś kosmosem, podróżnikiem, artystą.

W związku z tym nie skupiaj się na magicznych kręgach innych.

Nawet jeśli ktoś zerka za granice twoich, to jego problem.

Twój umysł, twoje życie, twoja twierdza.

 

Komentarze