Przygody pomiędzy okładkami
Pokaż mi co czytasz, a powiem Ci kim jesteś.
Łoj, żeby to takie proste było,
Teraz tylko powiedz, czy analizujemy tę kupkę leżącą przy łóżku, tę na biurko, górną półkę biblioteczki, dolną, środkową. Lewą stronę, prawa stronę.
Wytrawny badacz wytropi jakiś łączący wszystko system.
A potem zadzwoni do psychiatryka.
Dlatego nie okazuję się światu i pobocznym obserwatorom z całą zawartością książkowych zasobów. ( Spokojnie, nie mam poradnika jak popełnić zbrodnię doskonałą, obrabować bank, czy skonstruować bombę.)
Bo czytać każdy może. Wszystko to co lubi, na co ma apetyt, co służy w danej chwili a w innej już niekoniecznie.
Idąc tym tropem, czytam różne rzeczy.( Książki.)
Najprościej katalogować autorami, bo każdy ma swój styl.
Fantazy, kryminał, thriller, romans. Jak „wpadnę” w sidła jakiegoś autora, to drążę do wyczerpania materiału, pełna rozpaczy jak wyczytam wszystko.
Czasem sięgnę po biografię, nagminnie sięgam po poradniki.
Nie jestem jednowymiarowa. W sumie nikt nie jest.
Bo każdy człowiek ma wiele twarzy. W takim pozytywnym sensie.
Ma też niezliczoną ilość nastrojów.
A czegóż czytaczom do szczęścia potrzeba?
Książek. Bez recepty i ograniczeń.
By poprawić nastrój, poczuć dreszczyk emocji, czegoś się nauczyć, dowiedzieć.
Znaleźć chwilę zapomnienia w innym wymyślonym przez kogoś świecie.
Mam też zwyczaj wracanie do ulubionych książek.
To jak podroż do ulubionego miejsca. Spotkanie bohaterów jak starych znajomych.
Co zrobię, tak mam.
Dlatego Kochani miłośnicy czytania, wielbiciele pisanych drukiem opowieści, ślę wam serdeczności.
Nie ustawajcie w budowaniu książkowych piramid.
Przeżywajcie nowe przygody.
Podróżujcie w czasie i przestrzeni.
A potem wracajcie, bo jak piękne nie byłyby te podróże, to świat poza zamkniętymi okładkami, tez potrafi piękny.
O ile dasz mu szansę.

Komentarze