Zaszachować czas, czy utknąć w patowym rozdrożu

Życie jest jak partia szachów. Gram, choć zupełnie nie znam zasad.

Często wracam do tematu ulotności, kruchości i nieprzewidywalności naszego życia. Zwłaszcza jego końcówki, która, nie wiedzieć czemu, bywa zaskoczeniem.

Może gdybyśmy znali datę końca, inaczej zarządzalibyśmy sobą w czasie i przestrzeni. Skończyłoby się odkładanie na później. Nie tylko przykrych obowiązków, ale i przyjemności.

Czy nie zdarza się Wam, może nie myśleć, ale czuć czasami, jakbyśmy w życiu tu na ziemi, byli za karę?
Obowiązki, praca, praca, dom- też praca, troszkę rodziny, odrobinka przyjaciół, zabawy tyle co kot napłakał ( i tu uwaga, koty nie płaczą, mają wywalone na resztę świata).
Malutka podróż od czasu do czasu, teatr raz na kilka lat. Muzyka jako dzieło przypadku trafiające do ucha. Nawet nie potrafilibyśmy powiedzieć co lubimy. A co nam w duszy gra, to już zupełnie.

To nie tak, że ja hedonistycznie rzucam się w wir przyjemności.

Praca pochłania ogrom mojego czasu, co wcale mnie nie uszczęśliwia.
Przyjemności, to kwestia wyboru. Czasem z ogromną przyjemnością leżę na kanapie z książką. Czasem obejrzę film. Ale kiedy tylko mogę, wybieram kino.
Wybieram kolację z przyjaciółką w restauracji, choć obie jesteśmy bardzo zmęczone po pracy.
Wybieram krótką podróż, bo dłuższa trudniejsza logistycznie i finansowo.
Spacerów po lesie nie wybieram, bo z racji posiadania psa, to rytuał, nawyk i konieczność. Nieodłączny element dnia, który uwielbiam.

Robię czasowe roszady, niczym mistrz szachownicy, przesuwając krótkie czasowe okienka. Dziś książka i szybka kawa z Anią, jutro wypad na koncert ( zaplanowany pół roku temu). Na początku lipca absolutny wypad do kina na film, oczekiwany od tygodni. Do tego biegi, które muszę zaplanować z dużym wyprzedzeniem.

Czasem czuję zmęczenie, jednak takie dające satysfakcję z dobrze wykorzystanego czasu.

Zdarza mi się nie dopiąć planów, terminarz przepełniony i trzeba wybierać.

I kiedy już muszę, to staram się wybrać to, do czego śmieje się dusza i wyciąga łapki, obiecując pięknie spędzony czas i jeszcze piękniejsze wspomnienia.

Komentarze