Sama kupię sobie prezent

Uwielbiam dawać prezenty.
Uwielbiam już od etapu pomysłów i poszukiwań.
Trafiony upominek, to znak, że udało mi się poznać naturę obdarowanego.
Jego temperament, zainteresowania, pasje. Jakie lubi gry, książki, jak spędza wolny czas.
Wbrew pozorom proces wybierania upominku jest wielce skomplikowany.
Nic nudniejszego, niż otrzymać w prezencie gotowy zestaw z drogerii, czy bon upominkowy z sieciówki.
To takie odhaczenie tematu w wersji najłatwiejszej.
A odpowiedni upominek, to niespodzianka, radość i chęć by od razu zrobić z niego użytek.
Są jednak sprawy zupełnie beznadziejne.
Skazane na porażkę.
Z przykrością stwierdzam, że mam w swoim otoczeniu osoby bez pasji.
Lub z monotematycznym zainteresowaniem zabawami tabletem, konsolą, smartfonem.
W grę wchodzi zatem tylko gra…. Słabo, biorąc pod uwagę, że zapalony gracz ma już najnowsze wersje, dodatki i uzupełnienia, a nowe wydania swoją ceną mogą zwalić z nóg nawet największego kredytobiorcę.
Tak, tak. To już robi się standardem. Branie kredytu na kupowanie prezentów. ( Głównie gwiazdkowych).
Skóra cierpnie na myśl o paczkach, które pozostaną nie rozpakowane.
Znam taką historyjkę o młodym, prawie nastoletnim człowieku, który po przyjęciu urodzinowym pozostał z małą górą prezentów od kolegów i przyjaciół. Paczki przez kilka dni pozostały nierozpakowane. Bo?
Bo ma już wszystko.
Bo nos w tablecie to kwintesencja szczęścia.
Bo …..?
Nie rozumiem, jak można nie być ciekawym zawartości pudełka? Jak widać można.
Znam też jednego dorosłego, który nigdy nie cieszy się z prezentów. Nawet przez grzeczność i dobre maniery.
Cokolwiek zawiera pudełko, zasługuje co najwyżej na jakiś ironiczny komentarz w stylu,
O, będę miał dwa.
A co to jest?
Do czego to służy.
Przecież ja nie czytam książek.

Ręce jak płetwy opadają.
Cała przyjemność z prezentowych procedur poszła się wietrzyć.

Do gwiazdki jeszcze kawałek czasu. Jeszcze można poszukać, pomyśleć, poszperać, popytać.
Ewentualnie postawić na rękodzieło. ( Rok temu robiłam szaliki. Od października.)
Może w tym roku pudełko domowych pierników?
Pamiątkowa fotografia oprawiona w ładną ramkę.

Czekam na pomysły.
Może ktoś ma jakiś patent na zawsze trafiony prezent?

Komentarze