Dzień: wt Paź 1

Codziennie

Jak dochować tajemnicy

Tajemnica jest jak pchła. Jak ziemniak wyjęty z ogniska, tak gorący, że nie sposób utrzymać go w dłoni.
Parzy… I najlepiej przerzucić go w jakieś inne dłonie, opatrując wyszeptanym hasłem- „tylko nie mów nikomu”.

I teraz ta druga osoba boryka się z tym gorącym ziemniakiem, newsem, tajemnicą.
Zobligowana do milczenia hasłem. „Tylko nie mów nikomu”.

Pieczęć na ustach.

No, ale trzeba przecież oddychać.

Otworzyć te usta, a z nich, niczym ptak z klatki wylatuje sekret. Alkowiany, finansowy, czy choćby kulinarny.

Może troszkę zmieniony, bez ostatniego zdania, z przecinkiem w zupełnie innym miejscu.

I tak tajemnica zamienia się w plotkę. Ewoluuje.
W hybrydę, żyjącą własnym życiem. Rozrastającą się i mutującą niczym kosmiczny wirus, o niezliczonej liczbie macek.

I są ofiary. W ludziach, przyjaźniach, relacjach.

Tylko dlatego, że ktoś kogoś obdarzył zaufaniem na wyrost.

Tylko dlatego, że kogoś parzyło w łapki, swędziało i uwierało.

Że ciężar tajemnicy, był zbyt trudny.
Że wiedza, kto z kim, gdzie, dlaczego i za ile, postawiła nosiciela tajemnicy w hierarchii wyżej od tych, co nie wiedzą.

Czas bezlitośnie dokonuje weryfikacji i w końcu uczymy się komu możemy powierzyć książkę, a komu zaledwie folder biura podróży. Komu pożyczyć pieniądze, a komu co najwyżej dziurawą konewkę.

Tych, którym powierzymy sekret, jest niewielu. Czasem nie ma ich obok nas zupełnie.
Taki los. Wtedy pozostaje sejf, lub wykopana w ziemi dziura, do której wykrzyczymy tą ciążącą wiedzę. Pamiętać trzeba, żeby zakopać dół z tajemnicą.

Może więc lepiej nie mieć sekretów?

Ja czasem mam.  Male i większe, słodkie, tajemnicze. Taki sekret potrafi pęcznieć w duszy aż do bólu. Wiercić w brzuchu i swędzieć pod stopami. Nie daje spać.

Mam też złote remedium, sprawdzone i przetestowane wyłącznie na ludziach.

Barter.

Wymiana sekretów z przyjacielem. Ja ci powierzę swój i ze spokojem w duszy przyjmę twój.
I to jest równowaga. To zaufanie, zrozumienie, empatia i akceptacja.

Mam takiego powiernika i jest wart więcej niż wygrany na loterii los.
Ale nie zdradzę sekretu kto to.

To tajemnica.

 

Komentarze

baner dolny