Krok 17 Wolność kocham i rozumiem

„Im częściej bez lęku dajesz sobie pozwolenie by robić  to, co podpowiada Ci serce, tym lepiej wychodzi Ci darzenie miłością siebie i innych.”

Czyż nie o to chodzi w wolności? Tej, która podobno jest stanem umysłu?

Codziennie zmagasz się z nakazami, rytuałami, koniecznościami. Z pewnością rodzi to w Tobie niechęć i bunt.  Robisz to co trzeba, należy, wypada. Jedyna wolność, to ta, w jakiej kolejności podejmiesz działania.

Doświadczenie poczucia wolności, to nie zawsze zerwanie z nakazami i rolami społecznymi.

To zgoda na kiepski humor lub na radość bez powodu.

To wybór, jakimi emocjami zareagujesz na wyskakujące z za zakrętów zdarzenie.

Możesz gniewać się na los, a możesz zaakceptować to co Ci zsyła, robiąc z tego najlepszy użytek.

Możesz „olać” humory przełożonego, odbierając mu pilocik do własnego samopoczucia.  Serio, możesz to zrobić i czuć się mimo wszystko dobrze.

Możesz kiwać głową, potakiwać, będąc w głębi serca świadomym własnej wartości.

Możesz mieć inne zdanie, jadać mięso lub owoce.

Możesz czytać kryminały i romanse zamiast klasyków.

Możesz przeleżeć niedziele na kanapie, lub pobiec w maratonie.

Bez poczucia winy, robić to co dyktuje Ci serce.

A co dyktuje Ci serce? Na co masz ochotę, a wciąż odmawiasz sobie tego? Na tiulową spódnicę w środku tygodnia?  Niedzielny rosół we wtorek? Podwójny deser? ( Raz na jakiś czas.)

Jest wiele codziennych aspektów, co do których masz wolność wyboru, decydowania.

Obserwuj, gdzie zaczyna się ta wolność. Skup się na niej, a nie na obowiązkach i przymusach. One zawsze będą, bo tak funkcjonuje świat i tak działają zasady społecznego współżycia.

Weź swój zeszyt z notatkami i wypisz to wszystko co Ci wolno. O czym decydujesz. Na co masz wpływ. Może się okazać, że wolno Ci o wiele więcej niż myślisz.

Komentarze